Powrót do Bloga
Empatia jako przewaga negocjacyjna - twarda gra i budowanie relacji
Negocjacje

Empatia jako przewaga negocjacyjna: jak łączyć twardą grę z budowaniem relacji

Negocjując warunki najmu, pewnie nieraz miałaś lub miałeś wrażenie, że musisz wybrać jedno z dwojga: albo twardo bronisz swojej pozycji, albo zachowujesz dobrą relację z drugą stroną. Czasem wygląda to tak, jakby empatia i stanowczość wykluczały się nawzajem.

Tak nie musi być. Da się być jednocześnie twardym negocjatorem i osobą, która w pełni rozumie i akceptuje drugą stronę. Kluczem jest wiedzieć, na jakim poziomie rozmowy być twardym, a na jakim miękkim.

Dwa różne poziomy negocjacji

W pracy coachingowej wykorzystuje się model znany jako Piramida Diltsa (nazywana też modelem poziomów logicznych Roberta Diltsa). To koncepcja opisująca kilka poziomów, na których funkcjonuje człowiek: od otoczenia i konkretnych zachowań, przez umiejętności, aż po przekonania, wartości i tożsamość. Każdy z tych poziomów wpływa na pozostałe, ale można je od siebie oddzielić.

Przełóżmy to na język negocjacji. Mamy poziom faktów i warunków: cena za metr, długość umowy, zakres aranżacji przestrzeni, terminy. To poziom, na którym twarda postawa jest nie tylko dopuszczalna, ale często konieczna. Reprezentujesz interes swojej organizacji i to naturalne, że o niego walczysz.

Jest jednak drugi poziom: to, co dla drugiej strony jest ważne, czym się kieruje, jakie ma obawy i priorytety. To poziom bliższy wartościom i tożsamości niż twardym liczbom. I to właśnie tutaj jest miejsce na wzajemną empatię.

Praktyczna wskazówka: twardość na poziomie warunków i empatia na poziomie człowieka nie muszą się wykluczać. Można mocno negocjować cenę, jednocześnie naprawdę słuchając, dlaczego druga strona się przy czymś upiera.

Dlaczego to rozróżnienie ma znaczenie

Kiedy negocjator miesza te dwa poziomy, dzieje się jedno z dwojga.

Albo zbyt mocno broni faktów kosztem relacji, przez co druga strona czuje się zignorowana jako człowiek, a nie tylko jako reprezentant firmy. Krótkoterminowo może to dać dobry wynik, ale często kosztuje utratę zaufania na przyszłość.

Albo zbyt mocno stara się o dobrą atmosferę i zaczyna ustępować na poziomie faktów tylko po to, żeby uniknąć napięcia. To z kolei prowadzi do gorszych warunków, które później trudno zmodyfikować.

Rozdzielenie tych dwóch poziomów pozwala uniknąć obu pułapek. Możesz powiedzieć wprost: „Rozumiem, że zależy Wam na jak najniższej stawce najmu, ale poniżej tej kwoty ta transakcja przestaje być dla nas opłacalna". Pierwsza część zdania pokazuje, że rozumiesz, skąd bierze się presja drugiej strony; druga stawia jasną granicę biznesową. Jedno zdanie robi obie rzeczy naraz, zamiast zmuszać Cię do wyboru między empatią a twardością.

Jak to wygląda w praktyce

Kilka pytań, które warto sobie zadać przed trudną rozmową negocjacyjną:

  • Co jest dla mnie nienegocjowalne na poziomie faktów? Warto to ustalić przed spotkaniem, żeby w emocjach nie iść na zbyt duże ustępstwa.
  • Co jest ważne dla drugiej strony na poziomie człowieka? Czy chodzi o presję czasową, o wewnętrzne rozliczenia, o obawę przed złą decyzją? Zrozumienie tego nie osłabia Twojej pozycji - wręcz przeciwnie, pozwala zaproponować rozwiązanie, które zadba o potrzeby obu stron.
  • Czy moja reakcja wynika z faktów, czy z emocji chwili? Czasem to, co odbieramy jako trudność, jest reakcją na ton głosu czy sposób komunikacji drugiej strony, a nie na sam przedmiot rozmowy. Rozdzielenie tych rzeczy pozwala zachować chłodną głowę tam, gdzie jest to potrzebne.

Empatia to nie słabość

Traktowanie empatii jako przeciwieństwa profesjonalizmu to jedno z najczęstszych nieporozumień w świecie negocjacji biznesowych. W rzeczywistości to właśnie zrozumienie drugiej strony daje przewagę: pozwala przewidzieć jej ruchy, zaproponować rozwiązanie szyte na miarę jej realnych potrzeb i zbudować relację, która przetrwa dłużej niż jedna transakcja.

Twardość i empatia nie są przeciwnymi biegunami. Są dwoma różnymi poziomami tej samej rozmowy. Kiedy nauczysz się je rozdzielać, przestajesz wybierać między dobrym wynikiem a dobrą relacją. Możesz mieć jedno i drugie.

Kiedy nauczysz się rozdzielać poziom faktów od poziomu człowieka, przestajesz wybierać między dobrym wynikiem a dobrą relacją. Jeśli chcesz porozmawiać o tym, jak wygląda to przy Twojej najbliższej negocjacji, chętnie Cię wesprzemy.

Potrzebujesz naszego wsparcia? Napisz! Olga Sochanek, Community Manager - info@brookfield.pl

Reprezentujemy wyłącznie najemców - nigdy właścicieli budynków. Prowadzimy negocjacje najmu tak, by twardo chronić Twój interes, nie tracąc przy tym relacji, które procentują długo po podpisaniu umowy.

Poznaj nasze usługi